W spirali długów, czyli finansowo.pl

October 9, 2009 | Finansowo.pl - Różne | Komentarzy (0)

Żeby wyjaśnić na początku – długi i spirala nie jest moja :)
Jakiś czas temu zacząłem bawić się na Finansowo.pl jako pożyczkodawca. Bawić się, to dobre określenie, ponieważ kwoty jakie włożyłem powodują, że jest to zabawa a nie inwestycja lub sposób na zarabianie. Ale to, co udało mi się zaobserwować, dość poważnie naderwało moją wiarę w ludzi i ich logiczne rozumowanie.

Dla osób, które nie wiedzą, Finansowo.pl jest jednym z portali, tzw. social-lending, czyli dość popularnego na zachodzie (chyba, bo tak słyszałem od speców internetu) sposobu pożyczania pieniędzy między internautami. Zasada jest dość podobna do P2P – ja mam kasę, ty nie masz kasy, to ja ci dostępnie. :) Duża część transakcji odbywa się na zasadzie wzajemnego zaufania (bo jak inaczej można powiedzieć o tym, że pożyczam pieniądze człowiekowi z drugie końca Polski) i żyłki hazardu (profil bez zdjęcia, kontakt na pre-paida, jedyne potwierdzone dane, to dane związane z kontem bankowym). A na dodatek, właściciel portalu dość niechętnie rozwija portal w zakresie ochrony praw pożyczkodawców. Ta ostatnia, to nie jest tylko moja opinia, a tzw. starych wyjadaczy. Oczywiście właściciel portalu może mieć inne zdanie. Ale to nie o tym ma być mowa…

Zaznaczam, że nie jestem fachowcem od bankowości i kredytów (na razie ;)) i wszelki moje wywody opierają się na podstawach matematyki i tzw. zdrowym rozsądku. A nie na RRSO czy innych mądrych słowach i wyrazach.

To co odróżnią finansowo.pl od innych działających portali SL, to możliwość pożyczania małych kwot (50, 100 PLN) na bardzo krótkie okresy (7 i 15 dni) i tu pojawia się haczyk, który niejednego pożyczkobiorcę doprowadził na skraj bankructwa.
Według obowiązujących przepisów, w naszym kraju pożyczać można pieniądze na procent w wysokości do 20% w skali roku. Jeżeli ktoś zada sobie trud, to z łatwością wyliczy, że przy pożyczce 50 PLN na 7 dni, pożyczkodawca zarobi…3 grosze (50*0,20/365). Komu za takie pieniądze, chce się ruszyć przysłowiowe palce i dokonać przelew (na szczęście większość PB i PD posiada konta w MBanku i same przelewy są darmowe). Aby zachęcić pożyczkodawców, pojawiła się instytucja bonusów… czyli zachęt dla PD, żeby chciało im się zaklikać. Jak myślicie…. za ile chciałoby się PD zrobić przelew dla PB? Ano przy kwocie 50 PLN na 7 dni, dość popularnym (i wcale nie tak najwyższym) jest bonus wysokości 5 PLN. Nie bądźmy drobiazgowi i pazerni bo, w tej kwocie zawiera się również nasze oprocentowanie (3 grosze). 5PLN z 50 PLN, to jest 10% w ciągu tygodnia. Jak obliczyłem przy pomocy niezawodnego Excela i super formułek, daje to… 43% w skali miesiąca i 521% w skali roku. Oczywiście przy dobrej logistyce i reinwestowaniu zarobionych środków pożyczkodawca może zarobić jeszcze więcej (chyba że trafi na niesolidnego PB).
Nie wiem, jak na Was, ale na mnie już samo policzenie procentów na miesiąc spowodowało lekki zawrót głowy. A niestety, większość pożyczkobiorców nie zdaje sobie z tego sprawy. Bo kto normalny chciałby pożyczyć np. 1000PLN na taki procent?
I tu przechodzimy do spirali. Nowy użytkownik nie dostanie długiego kredytu na niski procent i bonus (transakcje bez bonusów, bardzo rzadko dochodzą do skutku). Zaczyna od małych kwot na wysokie bonusy, a ponieważ potrzebuje jedna jakieś większej kwoty, wystawia wiele aukcji. Niedługo później… musi spłacić nawarstwione krótkoterminowe pożyczki, więc zaciąga kolejne na taki sam procent (bonus). A ponieważ kasy brak, na zapłacenie bonusów też pożycza. I tak w tak niedługim czasie, dochodzimy do stanu, że w środku miesiąca, osoba która zarabia 1200PLN netto/miesiąc, ma spłacić np. 2000PLN. Ponieważ PD przed podjęciem decyzji analizują, dochodzą do wniosku, że pożyczkobiorca jest niewypłacalny i przestają mu pożyczać. I cała spiralka idzie z jasny piorun. A potem to już z górki… pożyczkobiorca przestaje być uchwytny pod telefonem i gg, pojawiają się negatywne komentarze (zasada podobna jak na Allegro), potem wykrzyknik informujący o zaleganiu z płatnością dłużej niż 7 dni i jeżeli pożyczkodawca nie wydźwignie się z dołka, to komornik lub inne próby odzyskania pieniędzy przez pożyczkodawcę.
Miły początek, smutny koniec.
Oczywiście nie jest to reguła, bo wielu jest PB, którzy nie przeliczają swoich możliwości finansowych i pożyczają kwoty które mogą spłacić. Natomiast tych, którzy się przeliczają jest zbyt wielu…
Wysoka ryzykowność pożyczek, powoduje, że PD zaczynają wliczać ryzyko strat w oprocentowanie i bonusy, co nakręca spiralę bonusów. Pojawiają się nawet pożyczki, oprocentowane 20% w skali 7% :)

Moje pociągowe wymądrzanie nie wyczerpują tematu finansowo. To co chciałem przedstawić, to niebezpieczeństwo brania krótkich pożyczek na wysoki procent i uzmysłowić niektórym, że te 5PLN to jest bardzo pokaźny procent, który przy większej kwocie, może po prostu zabić.

Tak przy okazji… jak powiedział mi jeden ze znawców – bonusy te są zgodne z obowiązującym prawem. Nie jest to oprocentowanie kredytu, ale opłata manipulacyjna (za obsługę transakcji). Inna sprawa, że od tegoż bonusu należy też zapłacić podatek do skarbówki, jako przychód. Ale to już zupełnie inna bajka…






Finansowo.pl, oprocentowanie, pożyczki, pożyczkodawca,  

 No Comments

R E K L A M A


social lending zakra

i po R E K L A M I E

« Komentarze

Na razie bez komentarza.

« Zostaw komentarz



Losowe wpisy

Popularne wpisy