Zainwestuj w swój dług… PROMOCJA
W księgarniach sieciowych, należących do wydawnictwa Nexto można kupić bardzo ciekawy e-book poświęcony mądremu gospodarowaniu tym, co ma każdy z nas. Czyli własnym długiem :)
Jak powszechnie wiadomo, człowiek rodząc się zaciąga już potworny dług i przez całe życie. Jedynie od nas zależy czy ten dług nas dobije i zmieni nasze życie w koszmar, czy spowoduje, że zaczniemy wspinać się na szczyt.
Dlaczego zrobiłem wpis dotyczący tej pozycji…
Przyczyna jest prosta. Sam kupiłem ten e-book jakiś czas temu i to dzięki temu właśnie pojawiłem się na Finansowo. :) Może brzmi to jak w reklamie (w maskę jeża…), ale taka jest prawda.
Mała dygresja… Pracuję w dużej firmie, mieszkam w tanim mieście, a zarobki mam na poziomie Warszawy. Co najciekawsze, cała wypłata rozchodziła się w drobny mak zanim przychodziła następna. Dodatkowo, moja żona od dłuższego czasu pracowała dorywczo, więc nie miała regularnego spływu gotówki. Więc nasze życie było studnią bez dna – co wpadało, to wypadało. I tak było miesiąc w miesiąc. Brak jakiejkolwiek dyscypliny finansowej powodował, że nie miałem żadnych zapasów finansowych na wypadek jakiejkolwiek tragedii lub problemów ze zdrowiem.
Z drugiej strony zacząłem zastanawiać się, skąd ci inni ludzie mają kasę na samochody…
Drugi tekst ja z reklamy: zacząłem patrzeć inaczej na życie w momencie, kiedy przeczytałem ten e-book. Serio. Może nie tak dosłownie (bo jednak jestem sceptyczny w stosunku do tzw. poradników), ale książka ta spowodowała, że zacząłem się zastanawiać nad moimi przychodami i wydatkami oraz sposobem życia. Doszedłem do wniosku, że nie wystarczy zarabiać, ale też trzeba pomyśleć nad sposobem inwestowania nadwyżek lub czasowych nadwyżek finansowych. Przecież wypłatę dostajemy raz w miesiącu… i bardzo często część pieniędzy leży na koncie oprocentowanym 1% w skali roku. I co zrobić, żeby nie tak dużo stracić?
Zacząłem od zmiany banku – przeanalizowałem ilość dokonywanych w miesiącu przelewów, koszt utrzymania konta, średnią kwotę jaka leży na tym koncie… i zmieniłem bank na droższy, ale mający w ofercie darmowe przelewy, darmową wypłatę ze wszystkich bankomatów i oprocentowanie środków w wysokości 8% w skali roku. Dzięki temu obsługa konta kosztuje mnie teraz 0PLN. Prawie jak w mBanku, ale w Białymstoku jest mało bankomatów pozwalających na bezpłatną wypłatę z mKonta (konto w mBanku zresztą też mam i służy mi do operacji na finansowo i szybkich przelewów w internecie).
Drugą rzeczą jaką zrobiłem, jest budowanie swojego kapitału. Odkładam 100PLN na wewnętrzne konto, którego nie ruszam i 300PLN na operacje na Finansowo. Te pieniądze z finansowo, nie zagrzewają długo miejsca na koncie, tylko idą w inwestycje. Tu też stosuję pewne zasady bezpieczeństwa…
Dobra, dalej nie będę pisał, bo nie temu tematowi poświęcony jest dzisiejszy post. :)
Konkluzja… warto kupić ten e-book chociażby po to, żeby zmienić swoje patrzenie na zarabiane pieniądze. I na swoje długi oczywiście….
Zanim podejmiesz decyzję o zakupie, przeczytaj darmowy fragment.
Biorę udział w nextranet.pl – sieci sprzedaży e-prasy i e-booków.
3 Comments









« Komentarze
[...] w pewnym momencie przyszło otrzeźwienie. Potem wpadła mi książka Inwestuj we własny dług i zacząłem coś tam myśleć. :) Trochę żałuję, że otrzeźwienie przyszło po 30… [...]
[...] O Inwestuj w swój dług pisałem już wcześniej. Książka przypadła mi do gustu i w sumie była kamieniem milowym, dzięki czemu zacząłem zastanawiać się nad zarabianiem, dzięki swoim pieniądzom (nie tylko wydawanie i przejadanie ale też inwestowanie). [...]
[...] nic nie wróciło – potraciłem ok. 40% zainwestowanych pieniędzy. :) Potem znalazłem Inwestuj we własny dług i Inteligentne oszczędzanie… Jakoś poszło. Otworzyły mi się oczy i zacząłem myśleć o [...]
« Zostaw komentarz