Windykacja marzeń na Social Lending
Zaczynam mieć ostatnio dość dziwne marzenia. To chyba wina wieku i doświadczenia życiowego :)
Ostatnio moją uwagę przykuwa problem windykacji. Niestety na Finansowo.pl pojawia się coraz więcej niespłacanych pożyczek – widać to jakoś gołym okiem, mimo, że administrator systemu podczas rozmowy, zaprzeczał. Twierdził, że wszystko jest na tym samym poziomi. A ponieważ serwis nie publikuje danych o przyroście bombek przy nickach, to mamy słowo, przeciwko słowu.
Ale nie o tym mowa…
Ponieważ zbliżam się do pierwszych prawdziwych windykacji (bez użycia policji – bo do tej pory zanim sprawa trafiała do windykacji, to kwalifikowała się jako przestępstwo z art. 286 kodeksu karnego) zacząłem przeglądać oferty firm windykacyjnych. No i włos mi się zjeżył na głowie (znacz się dredy stanęły mi dęba na czubie).
Firmie windykacyjne najpierw zapłać, a potem ona weźmie się do pracy.
Czy to jest normalne? Najpierw płać, a potem ewentualnie dostaniesz ochłapy z tego co zechce się takiej firmie wyegzekwować. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Przecież to nie ja zawiniłem i nie rozumiem, dlaczego to ja mam ponosić koszty egzekucji.
A co mi się marzy?
Marzy mi się model amerykański, stosowany przez amerykańskich adwokatów. W sprawach prowadzonych przez prawników dostają oni % od wygranej (wyegzekwowanej) kwoty. I jest to duży procent od dużej kwoty.
Podobnie, chciałbym, żeby taki model przyjął się w Polsce: dobry egzekutor dostanie swoje wynagrodzenie (i to ściągnięte dodatkowo od dłużnika, a nie z moich pieniędzy) ale dopiero po dobrze wykonanej pracy. Taki sposób rozliczania spowoduje, że zostaną tylko najlepsi, wysokie koszty egzekucji dadzą windykatorom godziwy zarobek a także spowodują, że nieuczciwi PB dwa razy się zastanowią, zanim nie oddadzą pieniędzy.
Proste mam marzenia, co? :) Może w nowym roku coś się zmieni…
[palec mi się omsknął i zamiast zapisać szkic, puściłem wpis do publikacji - jutro dopiszę i porawię ;) ]
No Comments









« Komentarze
Na razie bez komentarza.
« Zostaw komentarz