Nie wierzę pośrednikom finansowym

March 24, 2010 | Bez kategorii | Komentarze (2)

Jakiś czas temu (jak miałem 19 lat), na początku “kapitalizmu” dałem się skusić pewnej firmie, która obiecywała mi super kapitały, super zyski i spokojne przejście na emeryturę w wieku góra 50 lat. Maiłem tylko co miesiąc odkładać marne 100PLN na swoją przyszłość.  Ponieważ przedstawicielem tej firmy był mój znajomy… myślałem, że mówi prawdę. No właśnie – myślałem.

Ale na początek zapraszam do obejrzenia filmika reklamowego.

Wszystko piękne, sielankowe.

Ale wracając do mojej inwestycji sprzed   15 lat. Pokusiłem się ostatnio o sprawdzenie jak wygląda stan moich odkładanych finansów… i totalnie zdurniałem. Na koncie mam mniej odłożonych pieniędzy niż wpłaciłem.

Jakim cudem? Otóż tłumaczeń było wiele. Począwszy od tego, że przecież nie cała składka była przekazywana na fundusz emerytalny, bo część szła na “ubezpieczenie” (tylko nie wiem kogo ubezpieczali), bo przecież były bessy, a teraz jest przecież kryzys. Dodatkowo przecież musieli pobierać część pieniędzy z inwestowanie moich oszczędności. A poza wszystkim, to przecież długoterminowa inwestycja, a te 15 lat to przecież pikuś w perspektywie spokojnej emerytur w wieku 50 lat. Znajomy roztłumaczał mi te meandry polskiej gospodarki przez ponad 2 godziny.  Czułem się jak debil, który właśnie obudził się po 15 latach hibernacji. A mogłem się tak czuć, bo znajomy w ciągu ty lat awansował na jakiegoś ważnego człowieka w strukturze firmy.

Dowiedziałem się też, że nie powinienem zabierać tych pieniędzy, bo wtedy stracę większość z nich…

Muszę przyznać się tutaj do jednego podstawowego błędu, jaki popełniłem na początku mojej przygody: zaufałem znajomemu, który pięknie mi opowiadał i nie przeczytałem dokładnie podsuwanych mi dokumentów.

Dlaczego poprosiłem o obejrzenie tego sielskiego filmiku? Podobało się… pełna zaufanie. Debeściak w podstawówce, superman w liceum… a teraz najlepszy doradca na rynku, który zaproponuje , najlepsze rozwiązanie aby chronić Twoje interesy. Tak to wygląda w reklamie. Błąd… reklama kłamie.

Doradca zaproponuje Ci rozwiązanie, które będzie najlepsze dla jego kieszeni.

Doradcy finansowi pracują w systemie prowizyjnym. Każda z oferowanych usług ma inną prowizję, a okres realizacji większości z nich jest tak długi, że nie ma możliwości sprawdzenia wyników. Dodatkowo doradcy finansowi nie odpowiadają prawnie za swoje sugestie.

O tym dowiedziałem się ostatnio, rozmawiając z jednym ze starych wyjadaczy w branży doradztwa finansowego. Człowiek obecnie pracuje w drugiej z największych firm doradczych w Polsce i wczoraj dość brutalnie pozbawił mnie złudzeń.  Z całej rozmowy wyniosłem jedno, główne spostrzeżenie: dla doradcy liczy się tylko jego kieszeń.

Jaki to ma związek z SL? Wbrew komentarzowi Asaela, uważam, że ostrożne inwestowanie na SL jest dużo lepsze niż oddanie swojej kasy w łapy firm ubezpieczeniowych z pośrednictwem doradców. Tu przynajmniej mam jakąś kontrolę nad swoją kasą i wiem, czego mogę się spodziewać. Jak zawalę i stracę część funduszy, to mam pretensję jedynie do siebie. A tak – jestem zdany na łaskę i niełaskę kogoś, kto poprowadzi mnie jak… [tu dopiszcie sobie sami]






doradczy, fundusze,  

 2 Comments

R E K L A M A


social lending zakra

i po R E K L A M I E

« Komentarze

masz kontrolę
26 March 2010

Pamiętaj, że masz kontrolę na to co dzieje się z twoja kasa w polisie inwestycyjnej. Możesz dokonywać konwersji. Gdy są wzrosty trzymasz w akcyjnych, a gdy spadki wycofujesz kasę do pieniężnych… Tez popełniłem ten błąd jak Ty i nie interesowałem się co robia zarządzający. Myślałe że to profesjonaliści. Za 50 lat moze sie okazać że będziesz miał mniej kasy niż wpłaciłeś nie mówiąc o zyskach. Teraz już obserwuję co dzieje się z moja kasą i nie wierzę tak bardzo doradcom finansowym.

Pozdrawiam

Vigore

Nomad
26 March 2010

Tak… tylko dlaczego biorą opłaty za inwestowanie mojej kasy, skoro ja sam mam się martwić? :)

« Zostaw komentarz



Losowe wpisy

Popularne wpisy