Dług widziany oczami banku

July 21, 2010 | Zwiastuny | Komentarzy (0)

Dla wielu banków duży problem stanowią osoby, które nie spłaciły bądź nie spłacają swojego zadłużenia terminowo. W takich przypadkach banki muszą podjąć odpowiednie kroki, aby wyegzekwować od dłużnika pożyczone mu wcześniej pieniądze. Co grozi klientowi, który wziął na siebie za dużo kredytów?

Banki stosują różne metody upominania się o swoje. Podobnie jest z okresem, po którym zaczną dawać pierwsze sygnały niezadowolenia z powodu niespłacania długu. Czasem już po jednym dniu otrzymamy telefon od pracownika banku. Co więcej, klienci niektórych instytucji (np. GE Money Bank, obecnie BPH) dzień przed terminem spłaty zadłużenia mogą się spodziewać wiadomości SMS, która przypomni o przelaniu środków. Przy okazji w treści wiadomości zostaniemy uprzedzeni, że jeśli pieniądze nie pojawią się na koncie banku w określonym terminie, zostanie nam naliczona dodatkowa kara. Bardziej cierpliwe instytucje odezwą się dopiero po tygodniu, a nawet dwóch. Nie oznacza to jednak, że nie zostanie nam naliczona kara – banki skrupulatnie obliczą, ile czasu spóźniliśmy się ze spłatą raty, i odpowiednio naliczą dodatkowe koszty za opóźnienie.

Pierwszym krokiem banku w przypadku opóźnienia z przelaniem raty pożyczki będzie telefon do posiadacza takiego produktu kredytowego. Pracownik banku przypomni o posiadanym zobowiązaniu i zapyta, kiedy pieniądze zostaną przelane. I tu nastawmy się na wyższą ratę – niektóre banki i instytucje finansowe za takie telefoniczne upomnienie naliczą nam nawet kilkadziesiąt złotych kary.

To jest zwiastun:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dlug-widziany-oczami-banku-2180211.html






bank, dług,  

 No Comments

R E K L A M A


social lending zakra

i po R E K L A M I E

« Komentarze

Na razie bez komentarza.

« Zostaw komentarz



Losowe wpisy

Popularne wpisy